Wydawca treści Wydawca treści

nasze lasy

Nadleśnictwo Krasiczyn zarządza w imieniu Skarbu Państwa lasami państwowymi na powierzchni 16098,08 ha, położonymi na obszarze Pogórza Przemyskiego i Dynowskiego, w zlewni Sanu.

 Zapraszamy do naszych lasów!!!

 

 

 

 

     

Nadleśnictwo Krasiczyn zarządza w imieniu Skarbu Państwa lasami państwowymi na powierzchni 16098,08 ha, położonymi na obszarze Pogórza Przemyskiego i Dynowskiego, w zlewni Sanu.

Z 14 gatunków budujących drzewostany Nadleśnictwa największy udział mają: buk, jodła, sosna, grab, dąb, olsza czarna i szara.

Większość lasów znajdujących się w zarządzie Nadleśnictwa została uznana za lasy ochronne, wśród których wyróżniamy: wodochronne, stanowiące drzewostany nasienne, ostoje zwierząt chronionych, cenne fragmenty rodzimej przyrody a także lasy miejskie wokół Przemyśla.


Najnowsze aktualności Najnowsze aktualności

Powrót

Informacja ze spotkania

Informacja ze spotkania

Takiej informacji nie planowaliśmy jeszcze w piątek.

 

Po kontroli poselskiej przeprowadzonej przez Pana Posła Adriana Zandberga dnia 9 czerwca (w trakcie której omówiliśmy wiele aspektów związanych z gospodarką leśną, w tym proces planowania zabiegów, zasad wyznaczania grubych drzew do usunięcia, prawa leśnego i wiele innych – przebieg spotkania nie był rejestrowany), jak informowaliśmy miało odbyć się kolejne spotkanie poświęcone gospodarce leśnej prowadzonej poprzez Nadleśnictwo Krasiczyn. Jednak o spotkaniu nic nie słychać, za to w międzyczasie, po raz kolejny zostaliśmy oskarżeni o zbrodnie na przyrodzie, ponieważ wycinamy drzewa, również grube.

 

Podczas spotkania zapadły również ustalenia dotyczące udostępniania dokumentów Nadleśnictwa. Pan Poseł Adrian Zandberg stwierdził, że skoro Nadleśnictwo Krasiczyn posiada dokumenty dotyczące planów zabiegów gospodarczych, w szczególności w zakresie wycinania grubych drzew, to naturalną konsekwencją powinno być występowanie przez zainteresowane organizacje o ich udostępnienie. Dotychczas IDK wystąpiła o dokumenty dotyczące wydzielenia 228-b i je otrzymała. Warto w tym miejscu jeszcze raz podkreślić, że decyzje leśniczego dotyczące grubych drzew podejmowane podczas szacunków brakarskich nie są przypadkowe. Nasze dokumenty nie są tajne, plany również.

 

Naszym zdaniem cała kwestia nie dotyczy tak naprawdę wartości przyrodniczych grubych drzew, czy wskazywanych w oficjalnym przekazie IDK i FDP negatywnym wpływie polskiego sposobu zagospodarowania lasu na poziom bioróżnorodności. Podstawowym, prozaicznym powodem działalności FDP i IDK jest nieakceptowanie gospodarki leśnej w jakiejkolwiek formie i to nie z przyczyn merytorycznych, ale czysto ideologicznych.

 

Bioróżnorodność nie jest tu w ogóle ważna.

 

Pan dr Antoni Kostka bardzo obrazowo przedstawił wpływ zorganizowanej, zaplanowanej działalności człowieka na poziom bioróżnorodności. Przedstawił to tak:

jeżeli dajmy na to obszar 30 tyś. ha będzie pozbawiony jakiejkolwiek ingerencji człowieka to jakąś bioróżnorodność mieć będziemy, jeżeli w tym obszarze wytniemy, jak to określił do zera np. 10 ha lasu to bioróżnorodność się zwiększy, ponieważ powstanie nowa nisza ekologiczna.

 

I tutaj Pan dr Kostka planował zakończyć omawianie przykładu. Dlatego postanowiliśmy dołożyć jeszcze jedną możliwość. A co w przypadku, kiedy, tak jak to się dzieje obecnie, na tych 30 tyś. ha część będzie nieużytkowana, część będzie lasem młodym, część starszym, o strukturze przerębowej, z enklawami łąkowymi, szlakami zrywkowymi itd.? Czy bioróżnorodność będzie większa czy mniejsza niż w pierwszych dwóch przykładach?

 

Cisza jaka zapanowała była najlepszą odpowiedzią na tak postawione pytanie.

 

Dopiero po chwili usłyszeliśmy, że to jednak najważniejsza jest „naturalność”.

 

Celem nie jest zatem utrzymanie obecnego stanu gatunków i ich siedlisk, które nie jest możliwe bez realizowanej od dziesięcioleci gospodarki leśnej łączącej wszystkie funkcje lasów.

 

Celem  jest osiągnięcie stanu „NIE ROBIENIA NICZEGO”.

 

A jakie będą tego efekty w kontekście bioróżnorodności? To nie ma już żadnego znaczenia.

 

Tak samo jak nie będzie winnych zaniku gatunków lub ich siedlisk.

 

Na koniec cytat z Raportu Krytycznego, na który często powołuje się FDP: „Poza tym trzeba odpowiednio rozumieć cel, jakiemu przyświeca wdrażanie ochrony ścisłej. Nie jest nim maksymalizowanie liczby gatunków, które w danym reżimie ochronnym znajdą dogodne warunki do życia.  Celem  ochrony ścisłej jest umożliwienie rozwoju ekosystemu w oparciu o naturalne procesy, które często eliminują niektóre gatunki”.